środa, 8 lutego 2012

15 lat minęło...

Po 15 latach wzięłam się za hafcenie... najpierw małe, żeby przypomnieć sobie i poczuć igłę...
Pierwsze krzyżyki:
I drugie:
 
I trzecie:

I cała gąska:


A tyle zrobiłam w cały wieczór:
Zdjęcia trochę ciemne, bo telefonem zrobione i lampa się nie włączała, ale i ta widać co wymodziłam...
Cóż film się skończył, a trzeba było jeszcze koszulę wyprasować no i pójść spać ;)

Ale spodobało mi się uczucie, że znowu trzymam igłę w paluszkach i coś modzę... Po trochu, po troszku i za coraz większe i ambitniejsze wzorki się wezmę...
A ten wzorek jest w zestawie z ramką i co ciekawe kosztuje u nas w pasmanterii tyle samo co w sklepie internetowym a za przesyłkę nie trzeba płacić... To jeszcze inne dokupię i zrobię zawieszki na gałązki na Wielkanoc ;)
Pozdrawia na nowo odrodzona hafciarka ;)

5 komentarzy:

  1. No to lekcja starannie odrobiona!!!Małe ale ładne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna ozdoba się zapowiada , brawo !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. też kiedyś wyszywałam haftem krzyżykowym:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jej, masz talent :)
    Serdecznie zapraszam do nas! :*

    OdpowiedzUsuń